Światowe giełdy notują największe spadki od dziesięciu lat, a światowe organizacje, w tym Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przewidują obniżenie wskaźnik wzrostu gospodarczego o ok. 1%. Przewiduje się, że w związku z pandemią koronawirusa polscy przedsiębiorcy stracą miliony złotych. Zapraszam do przeczytania tekstu Koronawirus a prowadzenie działalności gospodarczej.

Pierwsze sektory w które uderzyła infekcja to turystyka, transport oraz logistyka. Jednocześnie w związku z wczorajszym rozporządzeniem Ministra Zdrowia ograniczona została działalność galerii handlowych. Ponadto także pubów oraz restauracji, co wskazuje na zastój również w handlu i gastronomii.

Pomimo ograniczenia popytu przedsiębiorcy posiadają długoterminowe zobowiązania, które nakładają na nich obowiązek świadczeń pieniężnych. Przykładowo restauratorzy pomimo braku dochodów będą ponosić cały czas koszty najmu nieruchomości.

Koronawirus a prowadzenie działalności gospodarczej

Czy istnieje jakieś rozwiązanie umożlwiające zapobieżenie upadłości firmy generującej same straty?  Rozwiązania proponowane przez instytucje rządowe wydają się na chwilę obecną niewystarczające.

W tym wypadku polskim przedsiębiorcom w sukurs może przyjść instytucja prawa cywilnego sformułowana w art. 3571 Kodeksu cywilnego, tzw. klauzula rebus sic standibus.

Zgodnie z przedmiotowym artykułem jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może zadecydować o zmianie treści umowy.

Warunkiem jest wniesienie pozwu o zmianę umowy do właściwego sądu powszechnego. Możliwym jest również szybsze zapobieżenie stracie przedsiębiorcy poprzez złożenie wraz z pozwem wniosku o zabezpieczenie.

W postępowaniu sądowym zaowocowanym takim powództwem należałoby wykazać, że dalsze ponoszenie kosztów przez przedsiębiorcę mogłoby spowodować rażącą stratę. A więc na przykład sytuację ekonomiczną która trwale narusza płynność finansową przedsiębiorstwa.

W mojej opinii zdecydowanie łatwiejsza do wykazania będzie kolejna z przesłanek – dotycząca nadzwyczajnej zmiana stosunków gospodarczych spowodowanych pandemią.

Hipotetycznym rozstrzygnięciem sądu może być w tym wypadku np.: obniżenie, bądź odroczenie płatności czynszu najmu dla restauratora, którego przedsiębiorstwo w związku z pandemią koronawirusa generuje same straty.

Takowe orzeczenie pomogłoby przedsiębiorcy dłużej utrzymać płynność finansową firmy.

Jakub Barciński

Radca Prawny

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o