Oświadczenie o statusie dużego przedsiębiorcy. To kolejny obowiązek dla dużych firm. Co to dokładnie oznacza i gdzie należy takie oświadczenie złożyć? Zapraszam do przeczytania tekstu.

O zmianach dla przedsiębiorców od 1 stycznia 2020 r. już pisałem. Weszła bowiem ustawa o zatorach płatniczych, zmieniły się między innymi rekompensaty za nieterminową płatność, wynoszące obecnie do 100 euro.

Wprowadzono również obowiązek składania oświadczenia o posiadaniu statusu dużego przedsiębiorcy.

Oświadczenie o statusie dużego przedsiębiorcy

Kim w ogólne jest duży przedsiębiorca, który powinien złożyć takie oświadczenie? To podmiot, który nie jest małym, średnim przedsiębiorcą, ani też mikroprzedsiębiorcą.

A dodatkowo zatrudnia co najmniej 250 pracowników lub którego roczny obrót przekracza 50 milionów euro (ewentualnie roczna suma bilansowa przekracza 43 milionów euro). Musi zostać spełniony co najmniej jeden z tych warunków. To zasada, niemniej czasem mogą pojawić się problemy z ustaleniem, czy przedsiębiorca ma charakter dużego, ale to temat na inny tekst.

Duże przedsiębiorstwa mają obowiązek składania drugiej stronie transakcji handlowej oświadczenie statusie dużego przedsiębiorcy. Oświadczenie składane się w formie, w jakiej jest zawierana transakcja handlowa, najpóźniej w momencie jej zawarcia. Założeniem wprowadzonego przepisu do ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych jest poinformowanie kontrahenta o posiadaniu statusu dużego przedsiębiorcy.

Dlaczego to istotne? Bo zgodnie z nowymi regulacjami termin zapłaty określony w umowie nie może przekraczać 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, jeżeli dłużnikiem zobowiązanym do zapłaty za towary lub usługi jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem jest mikroprzedsiębiorca, mały przedsiębiorca albo średni przedsiębiorca.

Co jeszcze czeka dużych przedsiębiorców? Będą mieć obowiązek składania do ministerstwa do spraw gospodarki sprawozdań o terminach zapłaty stosowanych w poprzednim roku kalendarzowym. Ten obowiązek również może rodzić pewne problemy.

W przypadku pytań zapraszam do kontaktu.

Piotr Stosio

Radca Prawny

SSK Radcowie Prawni

W ostatnich dniach media donosiły, że kasy fiskalne jednej z najpopularniejszych na rynku firm je produkujących mają poważną wadę, która uniemożliwiła wydawanie paragonów w 2020 roku. W konsekwencji zamknięto wiele sklepów, restauracji, supermarketów, kin i innych popularnych punktów usługowych. Czy za awarię kasy fiskalnej przedsiębiorca może uzyskać odszkodowanie?

Podstawą mógłby w takim wypadku być art. 471 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim:

“Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Przesłanki zastosowania art. 471 Kodeksu cywilnego są dwie:

  • naruszenia zobowiązania,
  • wyrządzenie przedsiębiorcy (wierzycielowi) szkody, pozostającej w związku przyczynowym z naruszeniem zobowiązania.

Każdą sytuację jednak należy przeanalizować indywidualnie.

Odszkodowanie za awarię kasy fiskalnej

Jak wynika z doniesień medialnych, a w tym w portalu money.pl, przedsiębiorcy w ogóle w pierwszych dniach stycznia 2020 roku nie mogli wystawiać paragonów. Powodem był problem z zegarem w kasie fiskalnej. Przez to przedsiębiorcy nie byli w stanie drukować paragonów. Wielu z nich musiało zamknąć sklepy, kina, restauracje i inne punkty usługowe. Ponieśli więc szkody wynikające z utraconych dochodów wskutek niemożności wystawienia kas fiskalnych.

W takiej sytuacji mogą oni powalczyć o odszkodowanie za awarię kasy fiskalnej. Te wbrew pozorom mogą być wysokie, nawet jeżeli chodzi o 1 czy 2 dni, przez które przedsiębiorca utracił możliwość zarobkowania. Nawet tak krótki okres może powodować wysokie straty i utratę dochodów. To również duży stres dla przedsiębiorców pracujących w handlu i w usługach również.

Niemniej nawet tak krótki okres może powodować utratę dochodów rzędu kilkunastu, kilkudziesięciu, a może nawet kilkuset tysięcy złotych. Z roszczeniami należy wystąpić wobec producenta niedziałającej kasy fiskalnej.

W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu.

Piotr Stosio

Radca Prawny


Przeczytaj także o tym, że:

Jak już pisaliśmy, w styczniu wchodzi ustawa o zatorach płacowych. Jej celem jest wzmocnienie sytuacji wierzycieli. Co istotne dla nich, będą mogli otrzymać nawet 100 euro zamiast 40 za nieterminową płatność, jak było do tej pory.

O co w zasadzie chodzi. Od wielu lat funkcjonuje ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Zgodnie z nią wierzycielowi, który nie otrzymał zapłaty w terminie przysługuje uprawnienie w postacie otrzymania dodatkowych 40 euro od dłużnika.

Aby skorzystać z tego uprawnienia wystarczy spełnić łącznie trzy warunki:

  • Zaległość wynika z umowy zawartej pomiędzy przedsiębiorcami.
  • Dłużnik (kontrahent) nie zapłacił w terminie (albo w ogóle nie zapłacił, bądź też zrobił to, ale po terminie).
  • Wierzyciel podjął choć minimalne działania windykacyjne, choćby wysłał wezwanie do zapłaty.

Nawet 100 euro zamiast 40 za nieterminową płatność

Od 1 stycznia zmianie ulegną kwoty, jakie należeć będą się wierzycielom, będzie to nawet 100 euro zamiast 40 za nieterminową płatność.

Koszty, jakie należeć będą się wierzycielom przedstawiają się następująco:

  • 40 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5000 złotych.
  • 70 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest wyższa niż 5000 złotych, ale niższa niż 50 000 złotych.
  • 100 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest równa lub wyższa od 50 000 złotych.

Ciekawy jest też art. 10 ust. 2 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, który obowiązuje od jakiegoś czasu. Zgodnie z nim:

“Oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.

Warto w tym zakresie pamiętać, że możesz jako przedsiębiorca odzyskać koszty wynagrodzenia kancelarii prawnej, jaką zatrudniłeś do dochodzenia wierzytelności. Muszą być to jednak koszty uzasadnione.

W każdym razie wprowadzone przepisy wzmacniają pozycję wierzycieli w obrocie handlowym.

W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu.

Radca Prawny
Piotr Stosio

SSK Radcowie Prawni

Na tę uchwałę czekało wielu przedsiębiorców. Zwłaszcza tych prowadzących firmy budowlane. Uchwała Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów jest już znana. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia od umowy z powodu niewykonania zobowiązania o charakterze pieniężnym.

Orzeczenie Sądu Najwyższego w szczególności dotyczy wykonawców, którzy z różnych przyczyn odstępowali od zawartej umowy, np. w sytuacji braku płatności w terminie w umowie o roboty budowlane. W umowie poza możliwością zaprzestania wykonywania prac mieli oni zagwarantowaną karę umowną za odstąpienie od umowy z winy drugiej strony. Postanowienia takie zabezpieczały interesy wykonawców, którzy nie otrzymywali wynagrodzenia przez określony czas.

Kara umowna na wypadek odstąpienia od umowy

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2019 r. o sygn. III CZP 3/19 jest następująca.

Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie kary umownej na wypadek odstąpienia od umowy z powodu niewykonania zobowiązania o charakterze pieniężnym.

Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie to ma charakter pieniężny, a przy takich roszczeniach kara umowna na wypadek odstąpienia od umowy jest po prostu niedopuszczalna. Do tej pory orzecznictwo sądowe w tym zakresie było bardzo niejednolite.

I choć sprawy sądowe powinny trwać niekiedy krócej, orzeczenie jest oczywiście bardzo niekorzystne dla wykonawców. W konsekwencji powinni oni inaczej obecnie zabezpieczać swoje interesy i zadbać o swoje roszczenia.

Postanowienie to było popularne w wielu umowach. Wydaje się, że w takim przypadku wykonawcy będą musieli wykazywać poniesione szkody i występować z pozwami o odszkodowanie.

Piotr Stosio

Radca Prawny


SSK Radcowie Prawni

Pisaliśmy już wielokrotnie o nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie 7 listopada. Zmieniły się choćby opłaty sądowe, przepisy dotyczące zeznań świadków w postępowaniu gospodarczym i postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej. Wydaje się, że dzięki zmianie przepisów postępowania uproszczonego sprawy sądowe powinny trwać krócej.

Do tej pory w trybie uproszczonym rozpoznawane były wyłącznie sprawy związane z umowami, w tym dochodzeniem roszczeń z umowy najmu. A także te dotyczące rękojmi i gwarancji.

Inaczej będzie od 7 listopada, dlatego niektóre sprawy sądowe powinny trwać krócej. Nie wszystkie oczywiście. W postępowaniu uproszczonym mogą być prowadzone sprawy, w których wartość przedmiotu sporu nie przekracza 20 000 zł.

Sprawy o zadośćuczynienie będą trwały krócej

Od 7 listopada 2019 r. w zasadzie nie będzie ograniczeń przedmiotowych poza kilkoma wyjątkami w zakresie prowadzenia spraw w trybie uproszczonym. To oznacza, że w ten sposób będą prowadzone w zasadzie wszystkie sprawy. Oczywiście te poniżej 20 000 zł. Powinny one trwać zdecydowanie krócej.

“W postępowaniu uproszczonym rozpoznaje się sprawy o świadczenie, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza dwudziestu tysięcy złotych, a w sprawach o roszczenia z rękojmi lub gwarancji – jeżeli wartość przedmiotu umowy nie przekracza tej kwoty.

W wielu sprawach nie będzie potrzeby powzięcia wiadomości specjalnych. Niepotrzebne będzie więc powołanie biegłych sądowych. Sąd może wydać wyrok na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy.

W trybie uproszczonym rozpoznawane będą sprawy do 20 000 zł. Ale to i tak znaczący wolumen.

Uważam więc, że zmiana przepisów postępowania uproszczonego to spory plus. Sprawy sądowe powinny trwać krócej. Oczywiście te do 20 000 zł.

Piotr Stosio

Radca Prawny


SSK Radcowie Prawni

Już niedługo, bo 1 stycznia 2020 r., wchodzi w życie kolejna nowelizacja kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z nią wszystkie spółki akcyjne muszą posiadać stronę internetową. To jedna z szeregu najnowszych zmian dotyczących spółek handlowych.

Poza spółkami akcyjnymi obowiązek będzie dotyczył też spółek komandytowo-akcyjnych. Zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia 2020 r. treścią art. 5 § 5 kodeksu spółek handlowych:

spółka akcyjna i spółka komandytowo-akcyjna prowadzą własne strony internetowe i zamieszczają także na tych stronach, w miejscach wydzielonych na komunikację z akcjonariuszami, wymagane przez prawo lub ich statuty ogłoszenia pochodzące od spółek.

Obowiązek ten będzie wiązać się dla spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych z dodatkowymi kosztami. Będą one polegały na założeniu strony i utrzymaniu jej na serwerze. Konieczne będzie też zadbanie o bezpieczeństwo prowadzonej witryny.

Warto wspomnieć, że w poprzednim roku w Polsce działało ok. 10 000 spółek akcyjnych.

Spółki akcyjne muszą posiadać stronę internetową

Z zacytowanego powyżej przepisu wynika, że na stronach internetowych w miejscach wydzielonych na komunikację z akcjonariuszami spółki będą zamieszczały wymagane przez prawo lub ich statuty ogłoszenia pochodzące od spółek.

Jako że zmiana kodeksu spółek handlowych wchodzi w życie już za półtora miesiąca spółki już teraz powinny zatroszczyć się o założenie swojej strony internetowej. Nowelizacja ma zwiększyć pewność obrotu gospodarczego. Wydaje się, że łatwiej będzie zidentyfikować właściciela akcji.

Co ważne, adres strony internetowej będzie musiał zostać zgłoszony do Krajowego Rejestru Sądowego. Dlatego już teraz warto przygotować się do zmian.

Piotr Stosio

Radca Prawny

SSK Radcowie Prawni

Coraz więcej nowych obowiązków rejestrowych spoczywa na przedsiębiorcach, w tym prowadzących spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Zapraszam do przeczytania nowego tekstu: beneficjent rzeczywisty w spółce.

Od dnia 13 października 2019 r. przedsiębiorcy prowadzący działalność w formie spółek muszą wykonać nowe obowiązki rejestrowe. Należy zgłosić beneficjenta rzeczywistego. Powstał bowiem nowy rejestr – Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych. Sankcja za brak zgłoszenia jest pokaźna. To kara nawet do 1 mln złotych.

Obowiązek dotyczy:

Beneficjent rzeczywisty w spółce

Warto pamiętać, że to na spółce spoczywa obowiązek zgłoszenia do rejestru danych beneficjenta rzeczywistego spółki.

A konkretnie odpowiedzialna za zgłoszenie spółki do rejestru jest osoba uprawniona do reprezentacji spółki. W spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością będzie to zarząd.

Kim jest beneficjent rzeczywisty?

Beneficjent rzeczywisty to osoba fizyczna lub osoby fizyczne sprawujące bezpośrednio lub pośrednio kontrolę nad klientem poprzez posiadane uprawnienia, które wynikają z okoliczności prawnych lub faktycznych, umożliwiające wywieranie decydującego wpływu na czynności lub działania podejmowane przez klienta, lub osobę fizyczną lub osoby fizyczne, w imieniu których są nawiązywane stosunki gospodarcze lub przeprowadzana jest transakcja okazjonalna.

Najczęściej beneficjentem rzeczywistym będzie osoba fizyczna będąca udziałowcem lub akcjonariuszem klienta, której przysługuje prawo własności więcej niż 25% ogólnej liczby udziałów lub akcji tej osoby prawnej.

W przypadku spółek zarejestrowanych przed 13 października 2019 r. termin zgłoszenia to 13 kwietnia 2020 r. Natomiast nowe spółki już w chwili rejestracji mają obowiązek zgłosić dane beneficjenta rzeczywistego.

W przypadku pytań i wątpliwości zapraszamy do kontaktu.


Piotr Stosio

Radca Prawny

SSK Radcowie Prawni

Zawarcie umowy przez spółkę z o.o. z członkiem zarządu często bywa problematycznie. Jednocześnie jest to temat niezwykle ważny dla przedsiębiorców i menadżerów. Jeżeli więc zastanawiasz się, jak zawrzeć umowę o pracę z członkiem zarządu, zapraszam do przeczytania tekstu.

Jak zawrzeć umowę o pracę z członkiem zarządu spółki z o.o.?

To zresztą nieco szerszy problem dotyczący wszelkich organizacji, w których występuje zarząd. Inaczej może bowiem wyglądać sytuacja z zawieraniem umów z członkiem zarządu fundacji, o czym napiszemy w jednym z najbliższych tekstów.

Zarząd jako organ spółki prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę, zawiera umowy z kontrahentami, wystawia faktury, sporządza dokumenty. Zajmuje się też wieloma innymi czynnościami. Ale co w sytuacji, gdy członek zarządu chce zostać pracownikiem spółki?

Umowa o pracę jest jedną z najpopularniejszych sposobów zawarcia umowy z członkiem zarządu. Ale jej zawarcie zawsze może sprawiać problemy i prowadzić do nieważności umowy. Na przykład w sytuacji, gdyby umowa została zawarta między członkiem zarządu a spółką reprezentowaną np. przez tego samego członka zarządu. Faktycznie doprowadziłoby to do zawarcia umowy z samym sobą.

Jeżeli nie wiesz jak zawrzeć umowę o pracę z członkiem zarządu, warto abyś poznał art. 210 § 1 Kodeksu Spółek Handlowych.

W umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników.

Jedną z umów, o których mowa w tym przepisie, jest też umowa o pracę. Jeżeli w spółce powołana została rada nadzorcza, najprostsze będzie zawarcie umowy o pracę z członkiem zarządu przez spółkę reprezentowaną właśnie przez radę nadzorczą. Umowę z ramienia rady nadzorczej mogą podpisać jej wszyscy członkowie, bądź też jedna osoba wyłoniona z ich grona.

Jeżeli natomiast nie ustanowiono rady nadzorczej, sytuacja będzie nieco inna.

Pełnomocnik spółki

W takim wypadku należy powołać pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników. Może być to jeden ze wspólników, albo osoba spoza tego grona. Wystarczy do tego krótka uchwała. Warto pamiętać, że umowy takiej z członkiem zarządu nie mogą podpisać sami wspólnicy bez powoływania pełnomocnika. Byłoby to po prostu sprzeczne z art. 210 § 1 KSH. Sporne jest także, czy specjalnym pełnomocnikiem może być inny członek zarządu. Dlatego wydaje się, że lepiej powołać innego pełnomocnika całkowicie spoza zarządu.

A co w sytuacji, gdy spółka jest jednoosobowa, a jedyny wspólnik jest jednocześnie jedynym członkiem zarządu? Wówczas tego przepisu nie stosuje się. W takim przypadku czynność prawna między tym wspólnikiem a reprezentowaną przez niego spółką wymaga udziału notariusza i zawarcia umowy w formie aktu notarialnego. O każdorazowym dokonaniu takiej czynności prawnej notariusz zawiadamia sąd rejestrowy, przesyłając wypis aktu notarialnego, co wynika z art. 210 § 2 KSH.

Warto o tym pamiętać, ponieważ naruszenie art. 210 § 1 KSH może powodować bezwzględną nieważność zawartej umowy o pracę, prowadząc do problemów w funkcjonowaniu spółki.

Wpis dotyczy przede wszystkim spółki z o.o., ale zarząd jest również organem spółki akcyjnej, a powołać można go nawet w spółce partnerskiej.

Piotr Stosio

Radca Prawny

SSK Radcowie Prawni

Aktu ustanowienia fundacji dokonuje fundator. Musi być on zawarty w formie aktu notarialnego. Co dalej? Fundacją kieruje zarząd, ale czy fundator może zostać członkiem zarządu fundacji?

Czy fundator może zostać członkiem zarządu fundacji?

Zapewne takie pytania zadają sobie często osoby zakładające fundacje. Odpowiedź brzmi “tak”, choć może wystąpić wyjątek.

Zgodnie z art. 10 ustawy o fundacjach to:

Zarząd fundacji kieruje jej działalnością oraz reprezentuje fundację na zewnątrz.

Pewne ograniczenia co do zarządu może zawierać statut fundacji. W konsekwencji do zarządu może nie wejść fundator, jeżeli statut tak stanowi. Bądź jeżeli statut zawiera pewne wymagania w stosunku do członka zarządu, których nie spełnia fundator.

Rola fundatora po zakończeniu procesu rejestracji fundacji w zasadzie kończy się. Chyba że wchodzi on właśnie do zarządu, co zazwyczaj ma miejsce. Innym słowem to fundator ustanawia fundację, ale następnie na zarządzie ciąży odpowiedzialność za jej majątek i działalność. 

Czy fundator ma natomiast później, po założeniu fundacji, wpływ na skład osobowy zarządu? Znowu, to zależy. Tym razem od tego, czy takie uprawnienie daje mu statut. W wielu fundacjach fundator pełni funkcję doradczą, opiniodawczą. W innych decyduje jednak o tym, kto wejdzie w skład zarządu i niejako nadzoruje go. Reasumując, o możliwości kontroli zarządu przez fundatora decydują postanowienia statutu. Stąd bardzo ważne jest jego odpowiednie przygotowanie.

W konsekwencji, jeżeli zastanawiasz się czy fundator może zostać członkiem zarządu fundacji, to udzielić możemy odpowiedzi twierdzącej. W następnych tekstach przygotujemy nieco więcej na temat funkcjonowania i prowadzenia fundacji.

Piotr Stosio

Radca Prawny

SSK Radcowie Prawni

Upadłość konsumencka zyskuje coraz większą popularność. Już obecnie 5-6 tysięcy osób rocznie rozpoczyna nowe życie bez długów. Wśród nich są także sporadycznie osoby prowadzące wcześniej działalność gospodarczą. Sprawdź, jakie zmiany czeka upadłość konsumencka przedsiębiorcy 2020.

Obecnie przedsiębiorcy mogą ogłosić upadłość konsumencką po zamknięciu działalności gospodarczej. Jeżeli ją prowadzą, pozostaje im upadłość przedsiębiorców, która jest znacznie trudniejsza i mocno sformalizowana. Jakie warunki obecnie trzeba spełnić, aby ogłosić upadłość konsumencką przez przedsiębiorcę? Jest ich wiele. To między innymi:

  • Zamknięcie działalności gospodarczej.
  • Niedoprowadzenie do niewypłacalności umyślnie, ani wskutek rażącego niedbalstwa.
  • Brak wystąpienia okoliczności, w której należało złożyć wniosek o upadłość przedsiębiorcy.

Ostatnie jest problematyczne. Przedsiębiorca, który jest niewypłacalny, powinien bowiem w terminie 14 dni złożyć bowiem wniosek o ogłoszenie upadłości jako przedsiębiorca. Jeżeli taki obowiązek wystąpi, a dłużnik go nie wykona, późniejszy wniosek – już o ogłoszenie upadłości jako konsument – może zostać z tych względów oddalony.

Upadłość konsumencka przedsiębiorcy 2020

W 2020 r. zmianie ulegnie szereg przepisów dotyczących upadłości konsumenckiej. Wydaje się, że będzie jeszcze łatwiej, choć na dłużników czekają też pułapki. Z pewnością łatwiej będą mieli przedsiębiorcy.

W 2020 r. będzie nieco inaczej. Sąd nie będzie miał już obowiązku sprawdzenia przyczyny powstania niewypłacalności dłużnika. Niestety obowiązek wskazania i ustalenia przyczyny zaciągnięcia długów eliminował niektórych dłużników z możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Ponadto nie będzie już miało znaczenia, czy były przedsiębiorca powinien w przeszłości złożyć odpowiedni wniosek jako przedsiębiorca.

Upadłość konsumencka przedsiębiorcy 2020 będzie więc nadzieją na oddłużenie osób prowadzących działalność gospodarczą. Tych które bały się złożyć odpowiedni wniosek z uwagi na ryzyko przegranej. Sąd upadłościowy nie będzie już badał, czy stan niewypłacalności jest wynikiem zawinionego działania dłużnika czy skutkiem jego rażącego niedbalstwa. 

Co jeszcze przyniesie upadłość konsumencka przedsiębiorcy 2020? Obecnie osoby prowadzące działalność gospodarczą jeżeli chcą ogłosić upadłość przedsiębiorcy muszą posiadać odpowiedni majątek. Zazwyczaj powinno być to co najmniej kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych. To wszystko z uwagi na koszty prowadzonego postępowania, w tym wynagrodzenie syndyka.

Upadłość konsumencka 2020 – szybciej i sprawniej

Już niedługo powyższe nie będzie miało znaczenia, bowiem po prostu do niektórych przedsiębiorców znajdą zastosowanie przepisy o upadłości konsumenckiej. Nie będzie potrzeby likwidacji działalności gospodarczej przed skorzystaniem z możliwości wystąpienia z postępowaniem. Taka sytuacji dotyczyć będzie osób fizycznych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Od 2020 r. nie zawsze potrzebne będzie też powołanie sędziego-komisarza. Ustawodawca wprowadził też szereg przepisów, które powinny znacząco przyśpieszyć prowadzone postępowania upadłościowe.

Co ciekawe, przedsiębiorca, który będzie chciał ogłosić upadłość konsumencką od 2020 roku będzie miał możliwość otrzymania środków na opłacenie lokalu przez najbliższe dwa lata. Warunkiem jest, aby w skład jego majątku, wchodziła nieruchomość mieszkalna. Taka procedura funkcjonuje już w przypadku upadłości konsumenckiej.

Jakie są minusy zmian? Dopiero po przeprowadzeniu pełnego postępowania upadłościowego Sąd zdecyduje jaką część długów umorzyć i czy ustalić upadłemu dłużnikowi plan spłaty wierzycieli.

Będzie istniała możliwość wydania postanowienia o umorzeniu zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli. Ewentualnie z warunkowym umorzeniem zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli.

Natomiast w przypadku ustalenia, że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie będzie mógł być ustalony na okres krótszy niż 3 lata ani dłuższy niż 7 lat. To też swoiste ryzyko upadłego. Mianowicie upadłość tak, ale z jednoczesnym ustaleniem obowiązku spłaty wierzycieli przez długi okres, wynoszący nawet aż do 84 miesięcy. Ma być ona karą za celowe doprowadzenie się do stanu niewypłacalności.

I tak warto spróbować

Upadłość konsumencką w 2020 roku będzie można uzyskać jeszcze łatwiej. To dobra wiadomość dla przedsiębiorców i ich firm. Problematycznie wyglądać może za to sam proces umarzania długów.

W każdym razie choć liczba upadłości w naszym kraju rokrocznie lawinowo rośnie, to i tak w porównaniu z innymi krajami z Europy Zachodniej liczby około 5-6 tysięcy wypadają blado.

Niemniej, czasem upadłoćć konsumencka przedsiębiorcy jest jedyną szansą na powrót do normalnego życia. Bez komornika i bez długów.

W przypadku pytań zapraszam do kontaktu. Chętnie na nie odpowiem w komentarzach czy w wiadomościach prywatnych.


Piotr Stosio

Radca Prawny

Telefon 604183261.

SSK Radcowie Prawni


Zapraszam także do przeczytania tekstu na temat zakresu ubezpieczenia w w umowie ubezpieczenia OC, a także czy ubezpieczyciel musi zwrócić nawiązkę sprawcy wypadku.